A Ty, kogo widzisz patrząc w lustro?

Wczesnym porankiem budzi Cię dźwięk kropel deszczu stukających o parapet. Przecierając oczy, nieprzytomnie i dość niechętnie wstajesz z łóżka. Stawiając bose stopy na zimnych, łazienkowych kafelkach czujesz jak ich chłód  przechodzi po całym Twoim ciele. Na twarzy jest ten sam, perfekcyjny, bo pojawiający się od x czasu niezadowolony grymas. Nabierasz w dłonie ciepłej wody i zanurzasz w niej swoje blade policzki. Chcesz sięgnąć po ręcznik, jednak zastygasz widząc swoje odbicie w lustrze. Patrząc, nagle zaczynasz się zastanawiać kogo widzisz. Zadajesz sobie pytanie: kim jest osoba, której patrzysz w oczy? Jaka jest, czy ją lubisz?

IMG_2965pFot. Laura Dołęgowska

Patrząc na swoje odbicie w tafli szkła widzisz kobietę. Kobietę lekko zagubioną, którą pewne zdarzenia, pewne emocje i ludzie wokół miotają jak lekkiego i bezbronnego liścia na wietrze, a jednocześnie kobietę z ogromnymi wypiekami na policzkach, która z odwagą w oczach popełnia masę marzeń, lecz tylko w wyobraźni, bo ma w sobie za mało wiary w swoje możliwości. Zerkasz dalej w lustro i widzisz w nim matkę, przykładną żonę, dziewczynę, kochankę, kucharkę, praczkę i sprzątaczkę, która pragnie choć przez chwilę pomyśleć tylko o sobie, przez chwilę zobaczyć ten błysk w oku, który znikł w zgiełku tego co powinnaś robić, a nie tego co mogłabyś. Widzisz kogoś, kim jesteś w oczach innych. Przyjmujesz role i zakładasz maski. Przyglądasz się odbiciu dociekliwie, jednak sama w sobie chcesz widzieć kogoś innego. Porównujesz się do modelek z pierwszych stron gazet i widzisz kogoś niedoskonałego. Skupiasz się na swoim wyglądzie chcąc być kopią kogoś innego, chcąc być nierealnym ideałem. I pojawia się kolejne pytanie: czy jestem szczęśliwa?
 
Prawdziwe piękno pochodzi z duszy, a Ty zapominasz, że oryginał jest zawsze więcej wart niż kopia. Życie nie polega tylko na ciągłym zadowalaniu wszystkich wokół. Doceniaj i akceptuj siebie taką jaką jesteś zamiast próbować być kimś sobie obcym. Aby zmienić siebie i dopasować się do czyiś standardów musiałabyś zmienić najważniejszą część siebie. Dlatego ściągnij teatralne maski z twarzy i popatrz sobie głęboko w oczy. Co widzisz? Dostrzegasz wyjątkowość z nich płynącą i poznajesz siebie?
 
ppppppppppppppppP2221529Fot. Krzysztof Chodkowski
 

Ceń to co masz i kim jesteś, a staniesz się silną i szczęśliwą kobietą. Kobietą, która patrząc w lustro ujrzy człowieka od którego zależy całe jej życie. Kobietą widzącą swoją wyjątkowość i siłę, która ma odwagę walczyć o siebie. Kobietą, która tworzy swój scenariusz życia i nie potrzebuję do tego tysiąca ról. Kobietą, która patrzy w lustro i wie kim jest. Jest sobą!

A Ty, jaką kobietę widzisz patrząc w lustro?

Jakiego człowieka dostrzegasz?

This article has 3 comments

  1. :) Odpowiedz

    Post bardzo ciekawy i w sumie dający nam do myślenia. Jednak myślę że większość z nas niestety nadal będzie porównywać się do ideałów z gazet czy telewizji.

  2. Edyta Rożek Odpowiedz

    super post najbardziej podoba mi się zdanie „Życie nie polega tylko na ciągłym zadowalaniu wszystkich wokół” często o tym zapominamy i nie pamiętamy o sobie tylko o tym „co powiedzą bądź myślą o nas inni”…

  3. Ninkiewicz Odpowiedz

    Bardzo trudno jest doceniać siebie i wierzyć, że jest się czegoś wart. Żyjemy wśród ludzi, z którymi łączą nas pewne zależności i zależy nam na opinii choćby rodziców, czy przyjaciół. Jeśli nawet ludzie z najbliższego otoczenia będą nas deprymować, wtedy w ogole możemy nie dostrzec nic pozytywnego w sobie. Zawsze jednak warto wyznaczać wokół siebie pewne granice, które powstrzymają innych od narzucania nam wspomnianych w tekście masek. Sami też nie powinniśmy sobie tego robić. Zawsze warto walczyć o siebie, choć nie zawsze jest łatwo 😉 Wiem z własnego doświadczenia. Pozdrawiam!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *