Nie ginie ten kto twa w pamięci żywych.

Tłumy ludzi w cmentarnych alejkach. Wszyscy podążają w tym samym kierunku. Blask zniczy rozświetla pamięć o naszych bliskich. Codzienne obowiązki zostają przykryte pięknymi bukietami chryzantem. Czas jakby staje w miejscu, nasze życie zwalnia. Tylko ciepły płomień świecy tli się niczym strażnik pamięci. W powietrzu wyczuwalny jest smutek i zaduma. Pamięć… która każe jechać w najdalsze zakątki świata, aby pochylić głowy nad mogiłami tych, którzy nadal żyją w naszych sercach.

1 listopada

Dzień smutku i zadumy, – i jakkolwiek to zabrzmi – dzień piękny i wyjątkowy, bo jest to pewnego rodzaju dzień zwycięstwa nad śmiercią. Światełko pamięci palące się w naszych sercach sprawia, że ludzie którzy nie są już z nami nadal żyją. Nie ginie ten kto twa w pamięci żywych, dlatego wspomnienia są najpiękniejszą i najcenniejszą wartością jaką możemy po sobie zostawić na tym świecie. Dzień ten zmusza również do refleksji o samym sobie, o życiu i śmierci, bo przecież każdy z nas kiedyś przejdzie do historii. 

Niedawno przypadkiem usłyszałam, że lekarze po moim urodzeniu powiedzieli moim rodzicom, że nie będę się prawidłowo rozwijać, nie będę siedzieć, chodzić, mówić i że będzie cudem jeśli dożyję kilku lat. I w tym momencie jakby mnie ktoś w głowę uderzył… Mój cud trwa 21 lat i osiągnęłam dużo więcej niż mogłam sobie kiedykolwiek wymarzyć. Uzmysłowiłam sobie, że otrzymałam ogromny dar – życie. Życie, które mogę wykorzystać tylko raz i że chcę to zrobić jak najlepiej, że chcę się nim dzielić z innymi, chcę żeby miało sens. Nie zawsze było łatwo i przyjemnie, jednak ja niezmiennie szłam do przodu z uśmiechem na twarzy. Wierzę, że nic nie dzieję się bez powodu i że to co dostałam od Boga ma głębszy sens. Od dziecka doceniam każdy dzień i biorę z życia całymi garściami. Staram się żyć w zgodzie sama ze sobą i być dobrym człowiekiem.

Chyba każdy z nas powinien żyć tak, aby po naszej śmierci ludzie stojący nad naszym grobem mogli wspominać nas z życzliwością i powiedzieć: ”to był wspaniały człowiek!”.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *