Żegnaj ekonomio, witaj pedagogiko!

Rozdział I
Mam maturę w kieszeni! Tylko co dalej ? No właśnie. Będąc w liceum miałam na siebie dużo pomysłów. Idąc do klasy językowej marzyło mi się zdać maturę z pozytywnymi wynikami i iść dalej na germanistykę. W drugiej klasie towarzyszyła mi myśl o dziennikarstwie i grafice komputerowej. W trzeciej klasie rozważałam pedagogikę lub psychologię. Jednak rzeczywistość okazała się zupełnie niespójna z moimi planami. W moim rodzinnym mieście Ciechanowie nie ma zbyt wielu możliwości, zwłaszcza dla typowej humanistki, gdzie na każdej uczelni dominują kierunki ścisłe. Więc po zdanej maturze rozważałam nawet rok przerwy, myślałam nad pójściem do pracy, a wylądowałam gdzie? Na ekonomii.

Broniłam się rękami i nogami, żeby tam nie iść słuchając argumentów:
– Ekonomia to konkretny zawód. Na pewno będziesz mieć po niej pracę.
– Matematyki nie jest tam aż tak dużo, dasz radę!
– Jak nie pójdziesz tu, to gdzie ?
– Zrobisz sobie rok przerwy to później nie będzie ci się chciało już iść nigdzie.
– Po ukończeniu tych studiów będziesz mogła znaleźć pracę siedzącą, w biurze lub w domu, co jest dla ciebie świetną perspektywą, przecież wybór pracy masz ograniczony.

I tak oto stałam się nieszczęśliwą humanistką w świecie matematyki, masy cyferek, rachunków, papierków, podatków i wielu nieinteresujących mnie rzeczy.

Rozdział II
Wszyscy są szczęśliwi. Wszyscy – prócz mnie! (Nie)Moja decyzja jest bardzo dobrym dowodem na to, że trzeba żyć zgodnie ze swoimi przekonaniami! Choćby nie podobało się to innym, nie ulegajmy czyjejś presji. Walczmy o siebie i o to, aby życie nie uciekło nam przez dwa palce. Ja uległam tej presji i czułam jak ostatni rok wymykał mi się z rąk. Wchodząc na wykłady myślałam tylko o tym, żeby jak najszybciej z nich wyjść. Zupełnie nie wyobrażałam sobie siebie siedzącej za biurkiem, w jednym miejscu, w stercie papierków. To nie moja droga, którą chciałam iść…

Rozdział III
Los się do mnie uśmiechnął! Na głównej stronie PWSZ moje oczy ujrzały informację o naborze na nowy kierunek jakim jest pedagogika i… decyzję podjęłam niemalże natychmiast! Zabrałam dokumenty z ekonomii i od października jestem studentką I roku pedagogiki. Co najważniejsze – SZCZĘŚLIWĄ studentką. Moim planem na ten czas jest wybrać specjalność z logopedii i w przyszłości pomagać dzieciom, pracować wśród ludzi i robić to co naprawdę będzie mi sprawiać przyjemność i satysfakcję.


Jak myślicie, podjęłam dobrą decyzję? Nie po­dej­mując de­cyz­ji nie do­wiem się, która była słuszna. Czas nasze­go życia, to czas de­cyz­ji, w którym dzięki włas­ne­mu spoj­rze­niu, będziemy pot­ra­fili czer­pać z nich radość, prawda? Trzeba ryzykować, bo nigdy nie wiemy co się stanie, a nuż może nam się powiedzie i będzie o wiele lepiej niż wcześniej, może dostaniemy szanse i będziemy dużo szczęśliwsi niż dotąd byliśmy.

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *