Życie ma taki sens jaki sam mu nadasz

„Wkurza mnie, że jestem chora. Nienawidzę tego! Jestem zła i mam żal do wszystkich, krzyczę, obrażam, i wyżywam się na innych. Boję się braku akceptacji ludzi, dlatego zamknęłam się w czterech ścianach. Wstydzę się umawiać z chłopakami i chodzić na randki. Zamknęłam się na innych, na świat. Nienawidzę siebie!”

Ile razy takie myśli kłębiły ci się w głowie? Ile razy wydobywał się z ciebie niemy krzyk rozpaczy? Ile razy wydawało ci się, że gorzej już być nie może? Niektórzy ludzie tworzą sobie sami wiele barier zamiast je pokonywać. Nie dotyczy to tylko chorych, ale bardzo często ludzi w pełni zdrowych, którzy nie potrafią dostrzec własnej wartości. To czy akceptujemy sami siebie jest rzeczą najważniejszą. To jak inni nas odbierają w dużej mierze odzwierciedla się w tym jak my sami postrzegamy siebie. Niektórzy zamykają się przed innymi ludźmi. Jakby nie rozumieli, że bez tych innych nie da się żyć po ludzku. Drugi człowiek jest nam potrzebny właśnie dlatego, że jest inny. Im bardziej inny, tym bardziej ciekawy. Wszystko jest po coś. Upadamy po to, aby móc podnieść się ze zdwojoną siłą. Doświadczamy smutku, aby umieć docenić chwile radości. Walcząc z chorobą dostrzegamy kruchość i wartość życia, które chcemy chwytać całymi garściami. Twoje życie ma taki sens jaki sam mu nadasz. Ja nie obwiniam nikogo za to jaka jestem. Myślę, że dzięki tej chorobie patrzę na ludzi i świat inaczej. Wiem co jest w życiu ważne. Na pewno nie pieniądze czy popularność. Najważniejsze są takie wartości jak przyjaźń, miłość, rodzina, akceptacja innych takimi jacy są, a przede wszystkim samej siebie, bez względu na to co mówią inni! 

A Ty, mówisz, że masz dość? To spójrz na te wszystkie opuszczone, samotne dzieci, które umierają z głodu. One nie są niczemu winne, a jednak cierpią i muszą dawać sobie radę tak jak najlepiej potrafią. Spójrz na takiego pijaka pod sklepem, dla którego jedynym sensem w życiu jest trzymana butelka w ręku z etykietką, na której są procenty. Spójrz na rodziny, które nie znają życia bez krzyku, nienawiści i bólu. Spójrz na otaczający Cię świat, a dopiero później mów, że nie masz siły by żyć. Nadaj swojemu życiu sens. Znajdź w sobie siłę i żyj tak, aby swoim życiem budzić do życia innych. Potrafisz?

a1 (34)p

 

This article has 6 comments

  1. JK Odpowiedz

    Kurcze jestem tu pierwszy raz, skusiło mnie zdjęcie – patrzę – myślę – cholera polska Penelope Cruz! Kobieto jesteś piękna! :)))

  2. Ewelina Odpowiedz

    O tak ! zgadzam się, wyglądasz droga Sylwio zupełnie niczym Penelope 🙂 „trafiłam ” do Ciebie czytając komentarze u KatOsu, zaintrygowała mnie nazwa profilu na facebooku i jak dobrze, że to mi się zdarzyło 🙂 Jesteś piękna, silna i bardzo mądra. Imponujesz mi dużo bardziej niż Penelope z kinowego ekranu. Cieszę się bardzo, że będę mogła cieszyć oko, umysł i duszę Twoimi zdjęciami, przemyśleniami i sentencjami. Pozdrawiam serdecznie !

  3. Dorota Odpowiedz

    Zgadzam się z Sylwią że trzeba wyjść do ludzi, ale najpierw trzeba pokochać siebie takim jakim się jest. Ja nauczyłam się żyć na wózku, mi on nie przeszkadza, ale rozumiem ludzi którzy zamykają się w „swoim” świecie. Nie każdy ma silny charakter żeby machnąć ręką na (gapiów).

  4. Krystyna Bałakier Odpowiedz

    Jakaś Ty śliczna i mądra dziewczyno. Imponują mi takie młode osoby. Oby takich więcej na świecie. Fajnie się Ciebie czyta i pewnie też słucha. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    balakier-style.pl

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *